gif

trwa inicjalizacja, prosze czekac...

gifgif

Słowo Zygmunta Dmochowskiego

DO PANI ALEKSANDRY SAS WISŁOCKIEJ

 - USKRZYDLONEJ KUJAWSKIEJ POETKI.

 
 

Każdy tomik jest osobnym światem twórcy - w Galaktyce Poezji.

Pani "Powroty" poszerzają ten uduchowiony obszar magicznego Słowa o nową metaforyczną przestrzeń, która jest Pani wyłączną własnością.

Myślę, że Pani trans poetycki będzie trwać długo, ponieważ ma pobudzenie w malarstwie. 

Oba te światy (Słowa i Koloru) wzajemnie się dopełniają. Wielu poetów "uprawiało" malarstwo.

Dziękuję za tomik i dedykowane wiersze

- Niech Pani podąża za swoimi poetyckimi wizjami i maluje świat w pastelelowych, słonecznych barwach.

Opole 7 kwietnia 2010 r.

gif

Aktualności

Artykuły

http://wloclawskie24.pl/articles/6721-aleksandra-sas-wislocka-wydala-kolejny-tomik-wierszy-powroty

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/obrazy_matki_i_corki_na_xx_dniach_piotrkowa_kujawskiego_309511.html

http://wloclawskie24.pl/articles/13080-nowe-wiersze-aleksandry-sas-wislockiej

http://wloclawek.naszemiasto.pl/artykul/wiersze-do-trzeciego-tomiku-aleksandry-sas-wislockiej,3097696,artgal,t,id,tm.html

 

Malarki, Matka i Córka w Bibliotece Radziejowa

W dniu 11 lutego 2015 roku w czytelni Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej w Radziejowie spotkali się Słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Radziejowie na spotkaniu z poetką, malarką Aleksandra Sas Wisłocką oraz jej córka Dominiką, aby wysłuchać wierszy Aleksandry i podziwiać wystawione tu obrazy autorstwa Matki i Córki. 

Album fotek tutaj 

Przy dźwiękach muzyki mogli wysłuchać wierszy recytowanych przez ich autorkę Aleksandrę Sas Wisłocką, poetkę, kobietę dwóch miast - Inowrocławia i Piotrkowa Kuj. Po wydanym tomiku wierszy „Przynosiłeś mi fiołki", wydała tomik „Powroty". A także, jako zwiastuny zarecytowała 3 wiersze z przygotowywanego do wydania, tomiku trzeciego. Są to wiersze : nowe, patriotyczne, kujawskie itp. Warto przypomnieć, że Aleksandra talent artystyczny zapewne odziedziczyła po ojcu Szczepanie (1913-1967) cenionym inowrocławskim rzeźbiarzu i malarzu. On też udzielał jej jak wspomina pierwszych lekcji. Malarstwem zaraziła także córkę Dominikę, która wystawiła szereg obrazów swego autorstwa. Ich obrazy były wystawiane wielokrotnie w wielu miejscowościach powiatu radziejowskiego i nie tylko. Odbywały się także wieczorki poetyckie.

Pisałem o tym wielokrotnie

Dominika tak mówi o swojej pasji:

„Myślę, że o wszystkim zadecydowała atmosfera w naszej rodzinie. Wiele spraw przejęłam niejako w genach po rodzicach. Po nieżyjącym ojcu Franciszku odziedziczyłam pasję do hodowli bydła mlecznego, do koni. Moja mama swoimi opowieściami o dziadku Szczepanie i swych dwóch wujach, jak i na skutek obserwacji jej pracy przy malowaniu obrazów zafascynowała mnie tym tematem. Początkowo nieśmiało zaczęłam także malować. I dziś jest to dla mnie satysfakcja i odprężenie od codziennych zajęć w gospodarstwie i rodzinie. Malując zapominam o całym świecie i sprawia mi to dużą przyjemność. Malarstwo, to dla mnie przede wszystkim ogromne emocje, ucieczka od codzienności i nieustanne odkrywanie. Wszystko to dzięki wspaniałemu artyście malarzowi Zbyszkowi Śmiechowskiemu, który dzieli się zdobyta przez lata wiedzą z nami, przez to możemy wraz z mamą Olą poznawać ten wspaniały świat wielkiej artystycznej swobody”.

 Aleksandra Sas Wisłocka urodziła się w Inowrocławiu 26 grudnia 1949 roku. Pierwsze wiersze zaczęła pisać w Liceum im. Jana Kasprowicza. Była przewodniczącą Koła Literackiego. Czynnie uprawiała sport, jazdę figurową i szybką na łyżwach, a także lekkoatletykę. Studia ukończyła na Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie, na wydziale zootechnicznym. Praca zawodowa i wychowanie czwórki dzieci sprawiły, że przez szereg lat nie sięgała po pióro. Dopiero śmierć męża spowodowała, że ponownie zaczęła pisać. Pierwszy tomik pt. „Przynosiłeś mi fiołki”, poświęcony zmarłemu mężowi, ukazał się w lutym 2009 r.

O Franciszku 

a także. 

O innych artystach.


Z mottem niedawno zmarłej Aliny Miętkiewicz (malarki, poetki z Piotrkowa Kujawskiego”

"Moje malowanie to moje ciche

,,domowe życie…“,

 moje uspokojenie

lub zwykłe ,,ludzkie szaleństwo”

w poezji to, czego nie udaje mi się wyrazić na płótnie,

 zamknąć ramą na obrazie,

próbuję przenieść na papier,

ubrać w poetyckie strofy. "

 Alina Miętkiewicz

Tak o jej tomiku „Powroty „ pisał Zygmunt Dmochowski –

„Słowo Zygmunta Dmochowskiego

DO PANI ALEKSANDRY SAS WISŁOCKIEJ - USKRZYDLONEJ KUJAWSKIEJ POETKI. Każdy tomik jest osobnym światem twórcy - w Galaktyce Poezji. Pani "Powroty" poszerzają ten uduchowiony obszar magicznego Słowa o nową metaforyczną przestrzeń, która jest Pani wyłączną własnością. Myślę, że Pani trans poetycki będzie trwać długo, ponieważ ma pobudzenie w malarstwie. Oba te światy (Słowa i Koloru) wzajemnie się dopełniają. Wielu poetów "uprawiało" malarstwo. Dziękuję za tomik i dedykowane wiersze - Niech Pani podąża za swoimi poetyckimi wizjami i maluje świat w pastelelowych, słonecznych barwach.”

Opole 7 kwietnia 2010 r.

Zygmunt Dmochowski (1931 – 2013).  

Tak pisałem w dniu 14.1.2013 roku :

 „W nocy zmarł Zygmunt Dmochowski wieloletni mój przyjaciel, pedagog, poeta, pisarz, wspaniały człowiek. Jest to smutna dla literatury i dla mnie osobiście śmierci przyjaciela. Był dla wielu z nas nie tylko wielkim autorytetem, ale przede wszystkim Poetą miłującym życie, świat i człowieka z jego wszystkimi ułomnościami. Osoba, która swoim uśmiechem godziła przeciwieństwa, wątpiącym dodawała wiary i zaszczepiała w kolejnych pokoleniach miłość do literatury, dla wielu z nas przyjaciel i kolega, zawsze dyskretny i chętny do pomocy.”

Więcej o nim. 

Aleksandra tak odpowiada, dlaczego pisze. „Człowiek bez miłości i uniesień jest jak pusta studnia, niezależnie od wieku. Dusza ludzka się nie starzeje, jedynie niestety ciało. Tym bardziej, do tworzenia potrzebne są doznania, nawet, jeśli to jest czystą fantazją, ale lepiej, aby były realne”.

Najlepiej odpowie na to jej wiersz:

 

Poeta

Poeta pisze,

gdy kocha

lub cierpi.

Biedni poeci

zamknięci

w cierpieniu,

lub w miłosnych

uniesieniach.

Nie możecie

żyć normalnym

dniem dzisiejszym,

bo potrzebna

wam jest

.....wena

A oto reportaż tego spotkania, które wywarło na jego uczestnikach niesamowite wrażenie.

Estetyka słowa, wystawionych obrazów przybliżyły klimat romantyzmu zawarty w tych pracach.

Wiersze do Trzeciego Tomiku



gif

gif

napisałem o tym taki artykuł

linia





gif


linia

wiersze Genowefy Bazyli

gif

„Beciński i Radziejów ( dr Dariusz Tomasz Lebioda vide: http://lebioda.org/dziennik/informacje/)

Wczoraj byłem w Radziejowie na rozstrzygnięciu szesnastej edycji Konkursu Literackiego im. Franciszka Becińskiego. Jako przewodniczący Jury, wraz z przedstawicielami władz, wręczałem nagrody i wygłosiłem krótkie podsumowanie. To bardzo prężne środowisko, skupione wokół Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, kierowanej przez Halinę Paczkowską. Tegoroczny konkurs był bardzo interesujący i przyniósł dobre rozstrzygnięcia. W dziedzinie poezji wygrała Anna Cybulska z Radziejowa, co pięknie zbiegło się z promocją jej ostatniego zbioru wierszy pt. Szepty intymne. Poetka czytała wiersze i śpiewała po polsku i francusku swoje piosenki. Zarówno Ania, jak i Małgorzata Pietrzak, są twórczyniami, które zaistniały dzięki wspaniałej pracy wspomnianej biblioteki. To w niej są znakomite warunki do poznawania literatury, a cykliczne imprezy przyciągają widzów i tworzą klimat życia kulturalnego tego kujawskiego miasta.

Czytając ww. tekst  zacząłem się zastanawiać, czy nie warto także promować tych ludzi o których w ogólnym obiegu niewiele wiemy. Lub uzyskujemy wiedzę o ich zacięciu poetyckim zupełnie przypadkowo. Mimo, że dobrze ich znamy na innych odcinkach. Niedawno w miejscowej prasie wyczytałem o Aleksandrze Sas Wisłockiej. O jej spotkaniu autorskim. I tu zupełne zaskoczenie. Przecież od wielu lat znałem jej nieżyjącego męża Franciszka . Ba współpracowaliśmy . Byliśmy przyjaciółmi. Aleksandra była w przeszłości jednym z moich współpracowników. Zupełnie jej nie znałem ,że pisze wiersze. Podczas jednego ze spotkań przekazała mi swoje wiersze. Tak się złożyło ,że przekazałem je do oceny dawnemu swemu belfrowi i przyjacielowi

gif

Zygmuntowi Dmochowskiemu – wybitnemu znawcy tego tematu jak i znanemu poecie, pisarzowi itp.

Oto jego opinia:

Aleksandry Sas Wisłockiej, sformułowane na prośbę

przyjaciela Karola Szmagalskiego

Podczas kontaktów z czytelnikami, na pytanie, czy pisać wiersze, odpowiadam jednoznacznie - należy pisać. Uważam, że pisanie wierszy stanowi swoisty katharsis - oczyszczenie duszy człowieczej ze złogów, które w kontakcie z życiem odkładają się w niej jak kamień w czajniku. Wiersze Kujawianki Aleksandry  Sas Wisłockiej stanowią właśnie taki katharsis., bowiem zderzyła się z okrucieństwem śmierci najbliższej jej osoby. Mają one podłoże sensualistyczne, są przesycone bólem po stracie ukochanego męża. Miłość i śmierć stanowią ich siłę sprawczą. Miłość jawi się w nich burzą piaskową, składającą się z ulewy ziaren krzemu (drobnych szczegółów), które poczucie krzywdy zwielokrotniają. Nasilenie rozpaczy i bezsilności eksploduje głównie w wierszach z roku 2006. W późniejszych, nuta bezradności, zagubienia i bólu ustępuje powoli miejsca Asnykowej refleksji, iż "przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia". Sprawdza się też odczucie autora wierszy do zmarłej żony (Broniewski), że "miłość to znaczy - dotknąć, zobaczyć, a ciebie nie ma, nie ma".

 Wiersz "Zwątpienie" wskazuje na powolne godzenie się poetki z okrutnym losem. Powoli też monotematyczny lejtmotyw traumy ustępuje miejsca szerszemu spektrum zainteresowań. Pojawiają się wiersze natury egzystencjalnej, zwłaszcza poświęcone opisom zjawisk natury, z podobieństwami osobistymi do tej oczywistości stanów własnej umęczonej duszy. Duszy, zda się, zbrukanej przez wspomniane złogi życia - których moloch niszczy dawne, platońskie wyobrażenie piękna i harmonii.

Pojawia się w jej wierszach motyw egzystencjalnego zagubienia jednostki i jej bezsilności na tle żywiołów przemijania i śmierci. Pojawia się refleksja ( wiersz "Iskierka"), że człowiek może przezwyciężyć rozpacz i pogodzić się z losem. W wierszu "Dąb i źdźbło trawy", nawiązującym bezwiednie do filozofii Whitmana ( poeta amerykański), że "człowiek,  źdźbło trawy we wszechświecie"- to przezwyciężanie potwierdza. Zaprezentowane wiersze Katarzyny Sas Wisłockiej przypominają stylem, treścią i filozofią poetykę Jasnorzewskiej i Poświatowskiej i mają coś z posmaku kobiecego szamotania się z życiem Sylvii Plath.

 

 Wiersze naszej Kujawianki są spontaniczne i szczere w wyrażaniu stanów duszy podmiotu poetyckiego. Są też poprawne językowo i wersyfikacyjnie. Uważam, że Aleksandra ma wrodzony talent malowania własnego życia i otaczającej jej rzeczywistości - swoją wyobraźnią.

 

Myślę, że rozwijając tę umiejętność, poszerzać będzie tematykę swoich utworów o malowanie szczegółów codzienności w aspekcie krytyki profanum i afirmacji sacrum.. Ograniczać będzie tendencje do prozaizacji wiersza oraz wzbogacać sferę artystycznej wypowiedzi śmielszym słowem metaforycznym.

 

ite, missa est! - Karolu.

 

Opole; dnia 2008.11.23

linia

Spotkanie z cyklu „W blasku świec” w Piotrkowie 2.10.2008 rok

gifgigifgifgif

gif
 Wieczór autorski w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece w Radziejowie "Przynosiłeś mi fiołki" - 18.03.2009r.


gifgifgifgifgif
linia

gifgifgif

Byłeś jak mustang
z dzikiej prerii
okiełznany życiem.
Dusiłeś się w rzeczywistości
na tym świecie.
Nie mogłeś pogodzić się
z fałszem i obłudą
ze złem i niesprawiedliwością.
Niosłeś pomoc i dobro
ludziom i zwierzętom.
Obdarowałeś swoją miłością
nas wszystkich.
Tęsknotę miałeś w sercu
– Cygana.
Teraz jesteś wolny
w innym świecie.
Ale czy Twoja dusza
Tęskni za nami?”

Cześć Jego pamięci
żona Aleksandra Sas Wisłocka

napisałem o tym także artykuł vide

gif


Aleksandra przygotowuje kolejny tomik wierszy "RAPSODIA MIASTA"

gif

gifgifgifgifgif

a oto niektóre wiersze jakie znajdą się w tym tomiku

Rapsodia miasta

Jest takie miejsce
na ziemi,
gdzie się rodzimy.
Jest też i takie,
gdzie istniejemy
z losu przyczyny.
Rapsodia miłością
pisana,
rapsodia miasta,
które jest moim
domem.
Kościoła wieża
słońcem oblana,
rapsodia dźwięcząca
dzwonem.
I w tej rapsodii
dźwięczącej,
historia miasta
spisana.
Błysk gwiazdy
na niebie
wschodzącej,
od dawnych dziejów
zarania.
I wszystkie wschody
słońca
i noce z ogromem
czułości,
rapsodia dzwonem
dźwięcząca
w sercach pełnych
miłości
I aby melodia
trwała,
dźwięczała piotrkowskim
dzwonem,
na miasto spływała
chwała
i zawsze Piotrków
był domem.

============================

Ostatnia muzyka
umierającego męża,
to twoja gitara
Vadimie.
Poprzez dźwięki
ból przezwyciężał,
odeszła wraz z nim
i nie przeminie.
Jest jak balsam
na cierpienie,
dusze załamane
koi,
przynosi radość
i odrodzenie,
rozdarte serca
goi.
Szarp Vadimie
struny gitary,
wydobądź akordy
wspaniałe.
Byłeś dla nas
mistrzem nieznanym,
zachowamy w pamięci,
to nasze spotkanie.

=======================

Nie słuchaj wiatru
Nie słuchaj wiatru,
bo to stary plotkarz,
a w jego szumie
słychać krzyk kobiety,
skargę staruszki,
i kwilenie dziecka.
Nie słuchaj wiatru,
bo przeraŜa wyciem,
słychać jęk sosen,
nagą prawdę Ŝycia.
Nie słuchaj wiatru,
bo usłyszysz siebie.


==============================


Samotna łza
dla Maryli
Samotna łza
jedna, jedyna,
obrała długa
drogę.
Wypłynęła
z niebieskiej gwiazdy,
by poprzez księŜycowy
krajobraz
poturlać się
po wzgórzach rozpaczy
i upaść tak
nisko,
gdzie nikt nie mógł
jej dostrzec
- u stóp cierpienia.

===============================

Oszczerstwo
Oszczerstwo zrzuca się łatwo,
by podwyższyć swoje wartości.
Oszczerca mówi je gładko,
mówi z głupoty, z zazdrości.
Krzywdzi człowieka drugiego
- dobrze się wtedy czuje.
Lepszy jest od bliźniego
- sam siebie oszukuje.
Gdzieś Boże przykazanie?
„ Nie mów fałszywego świadectwa”?
Dałeś je ludziom Panie,
ludzkość się jego wyrzekła

=====================================

Miłość bliźniego
Tak mało w sercach miłości,
dla drugiego człowieka,
tak mało wiary, ufności
a czas tak szybko ucieka.
Uczymy się egocentryzmu
już od małego dziecka,
uczymy się tez snobizmu
- nauka to zdradziecka.
Światem rządzi mamona,
nie ma współczucia, litości,
ktoś cechy wstrętne pokona,
by miłość była ludzkości?

================================

Sekunda
Choć serce moje drgnęło
przy spotkaniu z tobą,
to wszystko, co było w nas,
odeszło daleko
- o sekundę za wcześnie,
umknęło przed nami
- o sekundę za późno,
by kochać nadal
- sekundy brakowało,
by przytłumić rozczarowanie
- o sekundę jedyną,
minęliśmy się drogami.

=============================

Jesień
Szarugi jesienne,
napawają smutkiem,
noce są zbyt ciemne,
wiatry wieją z hukiem.
Deszcz niezmiennie pada,
słońce nie wygląda,
dusza się rozpada
jasności pożąda.
Jak jesienią przetrwać,
te ciężkie nastroje,
jak w swą dusze przelać
radość, napełnić spokojem.

==============================

Samotność
Samotność, to studnia
głęboka,
nie widać w ciemności jej
dna.
Samotność, to duszy
sromota,
a w sercu bezwolnie coś
łka.
Samotność, to czarne
bezkresy,
po twarzy potoczy się
łza.
Nic w sercu radości
nie wskrzesi,
nie sięgniesz rozpaczy swej
dna.

============================

Ta prawdziwa miłość
Kiedy dusza, duszę przyciąga,
kiedy serca są spójne razem,
wtedy miłość szczyty osiąga,
nie mamy już innych marzeń.
W nas rozkwita cała przyroda,
świeci dla nas na niebie słońce,
nie patrzymy jaka jest pogoda,
nasze ciała są nazbyt gorące.
Potrzeba nam trochę chłodu,
by ostudzić płomień miłości,
nie zaszkodzi odrobina lodu,
nie odbierze nam to namiętności.
Nawet burze i wichry życiowe,
nie rozbiją tych uczuć gorących,
otwieramy się na doznania nowe
i słyszymy bicie serc kochających.

============================

Nigdy
Nie mów nigdy, „nigdy”,
bo nigdy nie wiadomo,
to słowo jest przewrotne
- powraca do domu.
Kiedy mówimy „nigdy”,
robimy często to samo,
bo „nigdy”, nigdy nie jest „nigdy”,
nawet gdy pozostaje samo.

================================

Czekamy na nowy tomik wierszy Aleksandry Sas Wisłockiej z niecierpliwością.
Myślę,że będzie również interesujący jak pierwszy debiutancki tomik.

inne wiersze vide


Kobieta dwóch miast - Inowrocławia i Piotrkowa Kuj.
Talent artystyczny zapewne oddziedziczyła po ojcu Szczepanie (1913-1967) cenionym inowrocławskim rzeżbiarzu i malarzu.
On też udzielał jej jak wspomina  pierwszych lekcji rysunku i malowania.


Dziś miałem okazję obejrzeć trochę jej dokonań na tym odcinku.
I tak powstało kilka fotografi.
Naprawdę interesująca kolejna jej pasja.

gif



gifgifgifgifgifgif


Foto galeria obrazów
linia

gifgifgifgifgif
=================================================================================
gifgifgifgifgif

================================================================================
gifgifgifgifgif

linia



gif

gif

gif

projekt i wykonanie : Karol Szmagalski
sporządzono: 2009.09.02 godz.5,oo
aktualizowano: 2015.02.11 godz.22,oo